Aktualności: Serdecznie zapraszam wszystkich do mojej watahy psów! Jestem Akkarin - Alpha. Przyjmę każdego psa.
Wbiegłam.Usiadłam pod drzewem spokojna bo nie było psów
Offline
Rozejrzałam się i zaczęłam testować sztukę lewitacji przedmiotów.Po chwili szyszka na której się skupiłam wzleciała do góry
Offline
Po chwili przestałam. Ponownie zakręciło mi sie w głowie, wiedziałam dlaczego ale nie wiedziałam jak temu zaradzić. Chwiejnym krokiem wyszłam.
Offline
Strażniczka
Wbiegłam lekkim krokiem.Usiadłam i rozejrzałam się.Jednym ruchem pojawiło się małe tornado,które okrążyło mnie i zniknęło.Wskoczyłam na drzewo.
Offline
Weszłam,chwiejąc się.Bolała mnie głowa.Weszłam w ogromną zaspę śniegu,aby się ochłodzić.Zza śniegu sterczał mi tylko ogon.
Offline
Wszedłem. Takan wszedł za mną. Podszedłem do Barcy, a raczej zaspy śniegu z jej ogonem.
Offline
Wyczułam czyjąś obecność.Zaczęłam merdać ogonem i,cała mokra,wyszłam z zaspy.
-Witaj,Akkarinie,witaj Takanie.-ukłoniłam się.
(sorry,że tak długo,obiad jadłam)
To nic
Ostatnio edytowany przez Barça (2012-12-18 14:22:03)
Offline
-Witaj, pani. - Takan uśmiechnął się.
-Witaj, Barco. - odpowiedziałem. - Chciałem, jeśli można, zapytać o coś.
Offline
-Pytaj o co chcesz.-uśmiechnęłam się.
Offline
-Dziękuję. - skłoniłem głowę. - Czy chcesz mieć służącą lub służącego?
Offline
-Raczej nie,nie potrzebuję nikogo takiego.Jestem samowystarczalna.-uśmiechnęłam się.-Ale dziękuję,że pytasz.
Offline
Ponownie skłoniłem lekko głowę.
-Takan zaproponował, żebym cię zapytał.
Offline
-Miło mi,Takanie,że się o to spytałeś.-ukłoniłam mu się,uśmiechając się.
Offline
Takan również się ukłonił.
-Pomóc ci w czymś, pani?
Offline